Tag: dieta

Jak nie przytyć w Święta?

Zbliża się magiczny czas Świąt  Bożego Narodzenia. Czas pełen ciepła, miłości i …jedzenia. Nie bez powodu od początku grudnia dostajemy pytania o rady na  Święta. Jak świętować będąc na diecie? Oto 5 rad 🙂

  1. Nie próbuj odchudzać się w Święta! Czas Świąt nie jest dobrym momentem na liczenie kalorii. To czas na rodzinne spotkania i odpoczynek. Jeżeli założysz sobie, że w Święta nie zjesz nawet jednego kawałka ciasta i nie spojrzysz na tradycyjne (z reguły ciężkie dania), istnieje duże prawdopodobieństwo, że drugiego dnia Świąt „rzucisz” się na jedzenie. To, że zamiast cieszyć się spotkaniami z bliskimi, będziesz wciąż myśleć o jedzeniu jest prawie pewne.
  2. Próbuj. Tradycyjne dania bożonarodzeniowe są z reguły ciężkostrawne, często podsmażane, dość tłuste i słodkie. Dlatego właśnie próbuj tych dań, w końcu są tylko raz w roku, ale nie staraj się nimi najadać.
  3. Wybieraj. Z reguły nasze stoły świąteczne są mocno urozmaicone. Często pośród smażonych pierogów, ryb w śmietanie i majonezowych sałatek, znajdzie się też pieczony schab, ryba w galarecie i surówka z oliwą.
  4. Rób przerwy. Rada banalna, ale jakże cenna. Nawet jeżeli Twoje świąteczne posiłki wyglądają zupełnie inaczej niż te codzienne, nie zakładaj, że nie zrobi już żadnej różnicy czy będziesz jadł je co godzinę czy w normalnych odstępach czasowych. Starajmy się, aby święta nie były jednym wielkim posiłkiem trwającym od rana do późnych godzin wieczornych. Róbmy 3-4 godzinne przerwy pomiędzy kolejnymi przysmakami.
  5. Masz czas. Nie musimy spróbować każdej potrawy i każdego deseru podczas jednego posiłku. Jutro przecież też jest dzień. Rozkładając sobie przyjemność ze świątecznych przysmaków w czasie, mamy mniejsze ryzyko pochłonięcia ogromnej ilości kcal, niestrawności i złego samopoczucia. W przerwach pomiędzy posiłkami warto oczywiście wyjść na spacer, to pomoże w pracy naszego przewodu pokarmowego.

I najważniejsza zasada – Ciesz się. Święta to czas radości. Nie dręcz się myślami, że przez nie zaprzepaścisz skutki diety. Skup się na spędzeniu czasu z najbliższymi, nie na jedzeniu. Wesołych Świąt!

Autor: Kamila Kulesza, dietetyk 

Śniadanie w diecie dziecka. Czy naprawdę jest tak ważne?

 

Podstawową funkcją pożywienia jest dostarczanie energii i składników odżywczych.  Młody organizm potrzebuje ich nie tylko do wzrostu i prawidłowego rozwoju, ale też codziennych aktywności. To, jak nasze dziecko rozpoczyna dzień, będzie przekładało się na jego skupienie na lekcjach, łatwość rozwiązywania problemów czy chęć podejmowania nowych wyzwań. Nie bez przyczyny mówi się, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia.

Najnowsze japońskie badania dowiodły ponadto,  że dzieci które nie jadły regularnie śniadań miały większą tendencję do nadwagi i otyłości.

Jak zatem wspomóc nasze dziecko?

Podstawą jest – obecność śniadania. Największym błędem, który niestety wciąż popełniamy jest wypuszczanie dzieci do szkoły bez śniadania. Jeżeli młody człowiek wstaje rano, przygotowuje się do wyjścia, przemierza drogę do szkoły i zasiada w szkolnej ławce, potrzebuje na to sporo energii. Czym skutkuje brak posiłku? Dziecko jest zaspane, zniechęcone i nie ma najmniejszej ochoty aktywnie uczestniczyć w lekcji. Do koncentracji, zapamiętywania i logicznego myślenia potrzebujemy szeregu składników odżywczych takich jak białko, nienasycone kwasy tłuszczowe czy witaminy z grupy B.

Pamiętajmy, że śniadanie jest równie ważne w weekendy i podczas wakacji – to przecież czas poznawania świata i intensywnego wytężania dziecięcej wyobraźni.

Ale jak przygotować pełnowartościowy posiłek naszym pociechom?

Tak skomponujmy śniadanie, aby było bogate w pełnowartościowe produkty a zarazem atrakcyjne dla naszych pociech. Podstawą powinny być warzywa, najlepiej te sezonowe. Skórka jest bogata w błonnik pokarmowy, który będzie regulował pracę przewodu pokarmowego dziecka, a pod nią mamy największe bogactwo witamin i minerałów. Poza tymi plusami, oczywiście jest na niej niestety najwięcej zanieczyszczeń i pozostałości środków używanych w rolnictwie –nie musimy chyba przypominać o obowiązkowym, dokładnym myciu warzyw i owoców. Owoce również zajmą istotne miejsce w naszym posiłku – jednak pamiętajmy, że ma być ich mniej niż warzyw. Jedna brzoskwinia lub garść truskawek wystarczą.

Węglowodany złożone zapewnią nie tylko dopływ energii na dłużej niż słodycze, ale dostarczą też cennych witamin z grupy B i minerałów. Obowiązkowo słodkie rogaliki zamieniamy na  pełnoziarnistym pieczywo, razowe placuszki lub kaszę, np. jaglaną. Białka i wapnia dostarczy mleko, jogurt lub ser. Oczywiście wybieramy te naturalne i sami dodając owoce przygotowujemy pyszny jogurt jagodowy lub malinowy. Pełnowartościowe białko znajdziemy również w jajach, z których możemy przyrządzić wspomniane już placki lub ugotować je na miękko. Dobrym wyborem będzie również upieczona przez nas wcześniej pierś z indyka, którą traktować możemy jak wędlinę. Orzechy i nasiona będą świetnym dodatkiem dostarczającym zdrowych tłuszczy i minerałów, np. magnezu. Do sałatki możemy również użyć oleju tłoczonego na zimno, np. lnianego.

Czego w takim razie unikać?

Słodzonych płatków śniadaniowych „dla dzieci” typu miodowe ziarenka czy czekoladowe kuleczki, słodyczy w postaci rzekomo mlecznych kanapek czy śniadaniowych wafelków, dań typu fast food, tłustych wędlin, niskiej jakości parówek i kabanosów. Desery mleczne i słodzone napoje też nie powinny znaleźć się na stole.

Do picia możesz dziecku podać wodę, herbatkę owocową lub ziołową, naturalne kakao ugotowane na półtłustym mleku – nie mylić z kakao typu instant, ewentualnie rozcieńczony sok owocowy.